sponsorzy

Po świątecznej przerwie wracamy na pierwszoligowe parkiety. Do końca rozgrywek pozostały dwie kolejki, a nas czekają pojedynki z topowymi zespołami. Znamy już spadkowiczów ale walka o najwyższe miejsca nadal pozostaje otwarta. W niedzielę czeka nas ostatni już wyjazdowy mecz, a 23 kwietnia do Szczecina zawita aktualny lider tabeli AZS Gdańsk.
KS Gniezno to nasz najbliższy rywal. Gnieźnianie, pomimo ostatniej porażki, to rewelacja rundy wiosennej. Do 2. miejsca tracą 4 punkty i nadal mają szansę na barażowy pojedynek o wejście do Ekstraklasy Futsalu. Choćby z tego powodu możemy spodziewać się bardzo zaciętego meczu. W 20. kolejce przegrali na wyjeździe z Team Lębork (3:4), co było nie tylko dużą niespodzianką, ale także skomplikowało mocno sytuację naszych rywali. 
Jesienią w Szczecinie zremisowaliśmy (3:3), choć po pierwszej połowie prowadziliśmy (3:0). W Gnieźnie łatwo nie będzie. Do tej pory nie udało nam się przywieźć punktów z najstarszej stolicy Polski. Liczymy, że to właśnie podczas tego wyjazdu przerwiemy niekorzystną passę. 
Nasza drużyna zajmuje 6. miejsce, ma na koncie 30 punktów, co już jest naszym historycznym osiągnięciem w rywalizacji na centralnym poziomie rozgrywek. Na koniec sezonu chcemy poprawić nasz wynik: w liczbie zdobytych punktów, wygranych meczów, strzelonych oraz straconych bramek. 
To będzie również pojedynek między najlepszymi snajperami ligi. W naszej drużynie Karol Ława i Łukasz Kubicki mają już zdobytych po 20 bramek, a w ekipie z Gniezna najlepszy strzelec to Wojciech Węgrzyn, który także trafił już 20 razy do bramki przeciwnika. Paweł Kadłubowicz ma zdobytych 15 goli, a Marcin Marcinkowski 14 goli. 
Dzisiaj myślimy tylko o najbliższym rywalu, ale pamiętajcie, że 23 kwietnia na zakończenie ligi, chcemy was wszystkim ugościć i podziękować za cały sezon.
KS GNIEZNO - FUTSAL SZCZECIN
16.04.23 (NIEDZIELA), GODZ. 17.30 

W 19. kolejce czeka Futsal Szczecin wyjazd do stolicy Podlasia. W Białystoku ciężko zdobywa się punkty każdej drużynie. W poprzednim sezonie musieliśmy uznać wyższość Futbalo, ale w naszym debiutanckim sezonie potrafiliśmy przywieźć punkt z trudnego terenu. 

Futbalo to solidna ekipa, jej siłą jest zgrany kolektyw, a znakiem charakterystycznym walka do ostatnich sekund każdego meczu. Część zawodników ma ekstraklasowe doświadczenie, które procentuje na zapleczu Ekstraklasy Futsalu. Futbalo zajmuje  4. miejsce w ligowej tabeli. Do kolejnej drużyny traci 2 punkty, a 3 punkty dzielą naszych przeciwników od miejsca premiowanego barażami o ekstraklasę. 
W tym sezonie Damian Grabowski zdobył już 17 goli, a Jakub Konon i Hubert Stachurski mają na koncie po 14 bramek dla Futbalo. To zawodnicy, którzy zbudowali już swoją markę, są rozpoznawalni w lidze i na nich trzeba mocno uważać. Z kolei Karol Ława, zawodnik Futsal Szczecin (na zdjęciu) to najlepszy snajper całych rozgrywek - 18 trafień. Pojedynek snajperów to też dodatkowy smaczek dla kibiców. 
Najbliższa kolejka może przynieść kilka zmian. Chyba tylko lider rozgrywek, AZS Gdańsk, może być pewny wygranej. W przypadku naszego zwycięstwa i porażki lub remisu Dragons Bojano z KS Gniezno, wskoczymy na 6. miejsce w ligowej tabeli. Do końca rozgrywek zostały jeszcze cztery mecze i jest duża szansa na kolejne ligowe punkty. W kwietniu czekają nas trzy pojedynki. Jeszcze przed Świętami domowy mecz z Helios Białystok, a potem rewelacja wiosennej rundy KS Gniezno. Na koniec do Szczecina zawita AZS Gdańsk, z którym trochę niefortunnie przegraliśmy na koniec rundy jesiennej. 

Fot. Tomasz Kowalczuk

Orlik Mosina to nasz najbliższy przeciwnik. Drużyna z Wielkopolski zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Mają na koncie zaledwie 9 punktów i bardzo ciężko będzie im wydostać się ze strefy spadkowej.
Sympatyków futsalu może zaskakiwać taka postawa naszych rywali. W poprzednich sezonach byli znaczącą siłą na zapleczu Ekstraklasy Futsalu, a ostatni sezon zakończyli na wysokim 3. miejscu w ligowej tabeli. Dzisiaj to zupełnie inna drużyna. Z klubu odeszli doświadczeni bracia Pieczyńscy i Daniel Lebiedziński, którzy dołączyli do II-ligowej Wiary Lecha Poznań. Odszedł także Serhij Czamucha do esktraklasowego Red Dragons Pniewy. 
W ostatniej kolejce na własnym parkiecie Orlik przegrał z Team Lębork (4:6), ale kolejkę wcześniej, grając na wyjeździe, pokonał LZS Bojano (4:6), co jest bez wątpienia dużą niespodzianką. Również na inaugurację rundy wiosennej ekipa z Mosina wygrała z KS Gniezno (4:1) w derbowym zmaganiach zespołów z Wielkopolski. 
Pomimo licznych porażek, gra naszych przeciwników wygląda znaczniej lepiej, niż w pierwszej częśc sezonu. W okienku transferowym pozyskano graczy z ekstraklasowym doświadczeniem, którzy stanowią o sile drużyny z Mosiny. 
Jan Martin zdobył już 14 bramek, a Hubert Olszak i Lubomyr Kołomyjczuk mają po 9 trafień. Na tych zawodników będziemy musieli zwrócić szczególną uwagę. 
Trener Miłosz Kocot w niedzielnym meczu nie będzie mógł liczyć na Konrada Żebrowskiego, który przymusowo pauzuje za piątą żółtą kartkę. Niestety, zabraknie również Dimy Rybitskyiego, który z kadrą Ukrainy U-19 będzie walczył o awans do Mistrzostw Europy. Za to do składu powinni wrócić Bartosz Sobinek i Dominik Grochowski. Liczymy, że swój dorobek bramkowy poprawi Karol Ława, który wspólnie z kilkoma innymi zawodnikami ma już 17 trafień i przewodzi klasyfikacji strzelców obecnego sezonu. 
Zapraszamy kibiców na niedzielny mecz.
FUTSAL SZCZECIN - ORLIK MOSINA
19.03.2023 (NIEDZIELA), GODZ. 18 
HALA MIEJSKA, UL. TWARDOWSKIEGO 12B, SZCZECIN
WSTĘP BEZPŁATNY
W 17. kolejce I Ligi Futsalu nasza drużyna wybierze się do Świecia. W sobotę zagramy z beniaminkiem, który radzi sobie rewelacyjnie w swoim pierwszym sezonie na centralnym poziomie rozgrywek. Zawodnicy Futsal Świecie w 16 meczach zdobyli 31 punktów, odnotowali 9 zwycięstw, 4 remisy i 3 porażki. W tabeli zajmują 3. miejsce i do naszego ostatniego rywala We-Met Kamienica Królewska tracą tylko dwa punkty.
Uwagę kibiców na pewno przykuwać będzie sobotni mecz lidera tabeli AZS Gdańsk z wiceliderem We-Met Kamienica Królewska. Gdańszczanie mają przewagę 3 punktów nad swoim rywalem. W przypadku zwycięstwa lidera i porażki naszej drużyny to Świecie przeskoczy Kamienicę Królewską i będzie mogło cieszyć się z barażowego miejsca. W przypadku naszego zwycięstwa i zwycięstwa drużyny z Gniezna, która podejmuje u siebie TAF Toruń to gnieźnianie zajmą najniższe miejsce na ligowym podium. 
Jeszcze lepiej wypada udział Futsal Świecie w Pucharze Polski. W poprzedniej rundzie pokonali We-Met Kamienica Królewska i zameldowali się już w 1/4 rozgrywek. 15. marca podejmą u siebie Jagiellonię Białystok, która w poprzedniej rundzie wyeliminowała Futsal Leszno. 
Futsal Świecie w swojej ekipie ma wielu znakomitych i doświadczonych zawodników. Grający trener Marcin Mikołajewicz to legenda polskiego futsalu. Ma na koncie zdobytych 250 bramek na poziomie Ekstraklasy Futsalu i przez wiele lat cieszył swoją grą kibiców reprezentacji Polski. Kolejny zawodnik Karol Czyszek jest w bardzo dobrej dyspozycji. Procentuje jego gra w ekstraklasowych drużynach (FC Toruń, Pogon 04 Szczecin, Piast Gliwice, Gatta Zduńska Wola). Zdobył już 11 bramek i na pewno chciałby pobić swój rekord z poprzedniego sezonu. Również zawodnicy, którzy jeszcze nie posmakowali ekstraklasy, odgrywają ważną rolę w sukcesie naszych przeciwników. Piotr Kaczkowski trafił już 15 razy do bramki przeciwnika, a Adam Kolmajer ma na koncie 10 goli. 
Futsal Świecie może być czarnym koniem sezonu 2022/23. Na sześć kolejek przed końcem jeszcze jest wszystko możliwe. Może nawet awansować do Ekstraklasy Futsalu z 1. miejsca na koniec rozgrywek.
To bardzo dobra drużyna, budowana na solidnych fundamentach i kierowana przez Marcina Mikołajewicza, którego bronią liczne sukcesy i umiejętności. 
W niedzielnym meczu w Kamienicy pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną, która ambitnie gra do samego końca. Nikt nie może nas lekceważyć i nawet nie mogąc liczyć na naszych czołowych graczy, potrafimy punktować na trudnym terenie. Zapowiada się bardzo gorący i ważny weekend dla układu sił w górnej części ligowej tabeli, a nasz zespół po raz kolejny może być języczkiem u wagi. 
Gospodarze zapowiadają transmisje online naszego meczu. Zapraszamy do oglądania.