sponsorzy

Przyszedł ten dzień i już dzisiaj wybieramy się w najdłuższą podróż I Ligi Futsalu, czyli wyjazd na Podlasie. W sobotę naszym przeciwnikiem będzie Bonito Helios Białystok, beniaminek rozgrywek. Nadrabiamy zaległości i rozgrywamy przełożoną kolejkę z 19 listopada.
Helios po kiepskim początku zaczyna regularnie zdobywać punkty w ligowych potyczkach. W 6. kolejce w wyjazdowym meczu odniósł swoje pierwsze zwycięstwo. Pokonali pewnie drużynę z Piły (3:0), zaś w 7. kolejce zdobyli komplet punktów w domowym meczu z LZS Bojano (3:1). Mają na koncie również okazałe zwycięstwo z Mosiną (9:1), którą pokonali w poprzednim tygodniu. 
Zespół z Białegostoku zajmuje 9. miejsce w tabeli. Ma na koncie 11 punktów. Zanotował 3 zwycięstwa, 2 remisy i 5 porażek w dotychczasowych występach na zapleczu Ekstraklasy Futsalu. Nasi przeciwnicy zdobyli zaledwie 26 bramek w tym 9 w ostatnim meczu przeciwko Orlikowi Mosina. Atutem ich jest dobra gra w obronie. Kamil Ulman dotychczas wyjmował 30 razy piłkę z własnej siatki. Może pochwalić się również zdobytymi 2 golami w obecnym sezonie. 
Najlepszym strzelcem jest Mateusz Rogowski, z 8 trafieniami zajmuje 12. miejsce w klasyfikacji strzelców grupy północnej. Bramki zdobywają również Mateusz Prolejko i Mateusz Łabieniec, którzy mają na koncie również trafienia w barwach ekstraklasowego Słonecznego Stoku Białystok.
W naszym zespole nie możemy liczyć na Nikolaza Bitsadze. Gruzin otrzymał żółty kartonik w ostatnim ligowym meczu i w tym roku nie poprawi już swojego bilansu bramkowego. To duża strata, bo Niko w Gdańsku zdobył 2 gole dla naszej drużyny. 
Białostocczanie są podbudowani ostatnim zwycięstwem i pewnie będą chcieli pójść za ciosem. 
My także liczymy na drugą wygraną w wyjazdowym meczu naszego zespołu. Tym bardziej, że pomimo porażki w Gdańsku pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony.  Zwycięstwo pozwoli nam wyprzedzić Helios Bonito Białystok i Team Lębork w ligowej tabeli i przede wszystkim poprawi humory naszym kibicom. 
Początek meczu godz. 14. Gospodarze przeprowadzą transmisję online na swoim profilu społecznościowym Facebook.com/ BonitoHelios Białystok
3 grudnia jedziemy do Gdańska, a 10 grudnia czeka nas daleki wyjazd do Białegostoku. W tym roku jest więc jeszcze 6 punktów do zdobycia. W najbliższą sobotę zmierzymy się z wiceliderem rozgrywek AZS UG Gdańsk.
Na pewno nie będziemy faworytem, a mecz nie będzie należał do łatwych. Jednak w tym sezonie pokazujemy, że z czołówką tabeli nie przegrywamy. Zdobyliśmy punkty z Futsal Świecie i liderem tabeli We-Met Kamienica Królewska. 
AZS Gdańsk to spadkowicz z Ekstraklasy Futsalu. W poprzednim sezonie rywalizował z najlepszymi drużynami. Zawodnicy AZS zdobyli doświadczenie, które mocno procentuje, a przed sezonem stawiani byli w roli faworyta do awansu. Gdańszczanie mają na koncie 21 punktów i do lidera tracą tylko jedno oczko. Wygrali sześć meczów, mają jeden remis i jedną porażkę. To jest zespół, który traci mało bramek, ale już nie jest tak skuteczny w ich zdobywaniu. W 3. kolejce jak do tej pory ponieśli jedyną porażkę. Przegrali wyjazdowy mecz z Futbalo Białystok. Gubili też punkty z niżej notowanymi drużynami. Zaliczyli remisy z TAF Toruń i na wyjeździe z Futsal Piła. W ostatniej kolejce pokonali Lębork. 
Paweł Wardowski trafił sześć razy do bramek rywali. Mikołaj Kreft, Mateusz Osiński i Kewin Sidor zdobyli po pięć goli dla naszych przeciwników. Wszyscy oni grają ze sobą od dłuższego czasu i mają na koncie trafienia również na najwyższym poziomie rozgrywek. 
W naszej drużynie nikt nie pauzuje za żółte kartki i żaden z zawodników nie narzeka na kontuzje. Oczywiście poza Mateuszem Gepertem i Dymitrem Donosem, których powinniśmy zobaczyć najwcześniej na początku rundy wiosennej.
Gospodarze spotkania przeprowadzą transmisję online. 
AZS UG GDAŃSK - FUTSAL SZCZECIN 
3.12.2022 GODZ. 18 
Za nami młodzieżowe mistrzostwa Szczecina w futsalu do lat 19. 
W niedzielnych finałach w hali miejskiej przy ul. Twardowskiego wzięły udział drużyny: Arkonii Szczecin, Świtu Szczecin, Salosu Szczecin i Żaków Szczecin. Mecze stały na wysokim poziomie i nie było mowy o braku zaangażowania ze strony zawodników.
Na zakończenie futsalowych zmagań Salos, Świt i Żaki miały zdobyte po 6 punktów. Arkonia Szczecin w tym turnieju nie zdobyła żadnego oczka, chociaż trzeba przyznać, że toczyła bardzo wyrównaną rywalizacją, a wszystkie mecze przegrała różnicą jednej bramki. O ostatecznym wyniku zdecydowały zdobyte bramki. Na 1. miejscu uplasowała się drużyna Salos Szczecin 6 pkt. (bramki 12:7), 2. miejsce zajęli Żaki Szczecin 6 pkt. (11:7), a na 3. miejscu uplasował się Świt Szczecin 6 pkt. (10:15). 
Aspekt sportowy był bardzo ważny, ale nie możemy zapominać o innych celach, takich jak umacnianie wzajemnych relacji młodzieży, budowanie tożsamości i spójności z regionem oraz wzmacnianie zbieżnych wartości. Fakt uczestnictwa w mistrzostwach Szczecina miejscowej młodzieży buduje w nich lokalny patriotyzm, takie wydarzenie poprawia funkcjonowanie lokalnej społeczności. Sport drużynowy uczy współpracy i wyznaczania wspólnych celów. To cechy, które przydadzą się w dorosłym życiu.
Szczecin Futsal Cup został sfinansowany w ramach programu Społecznik zainicjowanego przez Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego. 
Zapowiada się gorące starcie w hali przy ul. Twardowskiego. W sobotę wracamy do gry w I lidze, a przeciwnikiem będzie KS Gniezno.
To drużyna, która w ostatniej kolejce w swoim domowym meczu wysoko pokonała Team Lębork (8:1). Ekipa z Gniezna po 9 seriach gier ma na koncie już 13 punktów i zajmuje 6. miejsce w tabeli. W dotychczasowej batalii na zapleczu Ekstraklasy nasi rywale odnieśli 4 zwycięstwa, jeden remis i ponieśli 4 porażki. Gnieźnianie mają za sobą rewelacyjny początek ligi. Na inaugurację w derbach Wielkopolski pokonali Orlika Mosina, a w 2. kolejce zwyciężyli, także u siebie, z Futbalo Białystok. Również w 3. kolejce przywieźli punkt z dalekiego Białegostoku. Dopiero w Kamienicy Królewskiej doznali wysokiej porażki (9:2) i stracili pozycję lidera. Później zwycięstwa przeplatali z porażkami.
W ekipie z pierwszej stolicy Polski ma kto strzelać bramki. Paweł Kadłubowicz ma już na koncie 12 trafień i po ostatnim meczu wskoczył na pozycję wicelidera w tabeli strzelców. Trafieniami mogą pochwalić się kolejni zawodnicy z Gniezna: Marcin Marcinkowski (7 goli) i Bartosz Banasik (6 goli). Trzeba pamiętać, że w tym sezonie do naszych przeciwników dołączył Wojciech Węgrzyn (5 goli), który w poprzednich rozgrywkach zdobył tytuł króla strzelców jeszcze w barwach KS Piła.
Nasz wyjazdowy mecz 9. kolejki przeciwko Bonito Helios Białystok przełożyliśmy na 10 grudnia. Być może to pomoże w sobotnim meczu. Rozegraliśmy w tym czasie dwa sparingi i skupiliśmy się na treningach i pracy nad skutecznością. Czyli na tym, co było naszą bolączką w poprzednich meczach. 
W tym tygodniu do treningów wrócił już Karol Ława, który doznał lekkiego urazu w ostatnim pojedynku przeciwko Futbalo Białystok. Nikt nie jest wykluczony z powodu żółtych kartek. Będziemy chcieli odbudować zaufanie szczecińskich kibiców. To nie będzie łatwy mecz. Potrzebujemy punktów i trzeba zrobić wszystko aby odnieść zwycięstwo i uciec naszym przeciwnikom z dołu tabeli. 
Zapraszamy wszystkich na halę przy Twardowskiego po sobotnim meczu naszej reprezentacji. Początek meczu godz. 20.